COACHING

Coaching

Kilka lata temu, znudzona swoim dotychczasowym życiem, postanowiłam wszystko zmienić. Najtrudniejszym dla mnie krokiem było wtedy odejście z pracy – pewnej i stabilnej wówczas korporacji, w której miałam do czynienia tylko z cudownymi ludźmi. Po siedmiu latach zaczęło mi jednak czegoś brakować. Możliwości rozwoju, pasji, świeżej energii. Coś się we mnie wypaliło. Odwagi do zrobienia „kroku naprzód” dodały mi studia z Psychologii Pozytywnej, założenie bloga o wiele mówiącej nazwie „metime”, oraz sesje z cudownym coachem (a właściwie „coach’ką”).

Stopniowo zaczęła też we mnie kiełkować nowa, wielka pasja i chęć pomocy innym osobom, którym także brakuje pomysłu na ich „co dalej?”, motywacji do działania albo braku planu na zaprojektowanie swojego życia w zgodzie ze sobą. W ciągu jednego dnia zapadła decyzja o złożeniu wypowiedzenia z pracy. Trzy dni później siedziałam już w samolocie do Hiszpanii. Tylko z plecakiem na plecach, bez przewodnika, zaplanowanych noclegów, czy choćby mapy, wybrałam się na dwutygodniową wyprawę Camino de Santiago (tu przeczytasz o moich przygodach). Nauczyłam się jak wielką wartość ma ciągłe poszerzanie swojej strefy komfortu, mierzenie się z lękami i nie stawianie oporu niewygodom życia. Gdybym tylko wcześniej wiedziała, jaka w tym drzemie siła!

Dzisiaj jestem absolwentką szkoły Erickson Coaching International i posiadam uprawnienia do pracy jako coach. Jeśli czujesz, że w Twoim życiu zaczyna się robić ciasno i jakoś tak niewygodnie, być może nadchodzi właśnie pora na zmiany? Nawet jeśli nie jesteś jeszcze w stanie określić i sprecyzować jaka zmiana mogłaby pozytywnie wpłynąć na Twoje życie, warto dać sobie szansę na znalezienie nowej ścieżki, w zgodzie z Twoimi wartościami i marzeniami. Będzie dla mnie wielkim zaszczytem towarzyszyć Ci na Twojej drodze do szczęśliwszego niż dotychczas życia. Bo przecież o to nam wszystkim chodzi – o bycie szczęśliwym, na swój własny, unikalny sposób.

W zakładce „KONTAKT” w lewym górnym rogu znajdziesz więcej informacji na temat pracy ze mną, a także formularz zapisu na sesję coachingową (pierwsza jest bezpłatna). Mój gabinet coachingowy znajduje się w Gdańsku, jednak większość sesji prowadzę zdalnie, przez Skype’a.

Natomiast jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat samego coachingu – czym jest, a czym nie jest, oraz w czym może Ci pomóc, kontynuuj czytanie. Poniżej zamieszczam obszerny artykuł na temat coachingu. Skąd tyle kontrowersji wokół niego i czy są one uzasadnione? Jak wyglądała moja własna przygoda z coachingiem?

 

CO TO JEST COACHING

I CZY COACHING JEST DLA CIEBIE?

Coaching od kilku dekad cieszy się ogromną popularnością w USA i krajach Europy Zachodniej. Z kolei Polsce w dalszym ciągu niewiele osób wie co to w ogóle jest. A szkoda. Mam nadzieję, że poniższy tekst rozwieje przynajmniej niektóre z najczęstszych wątpliwości.

Coaching – dobry czy zły?

Po pierwsze – biorąc pod uwagę indywidualne różnice między ludźmi – stwierdzenie, że coś jest dobre lub złe, czarne lub białe, byłoby wielkim uproszczeniem. Dopóki samemu się nie sprawdzi na własnej skórze czy coś nam służy/odpowiada – nie dowiemy się nigdy jaka będzie nasza własna, prawdziwa odpowiedź na to pytanie. To tak jakby uparcie twierdzić, że że nie lubi się sushi, mimo że się go nigdy nie jadło.

Sushi zrób sobie sam?

Termin „coach” określa osobę, która ma popartą odpowiednim przygotowaniem i certyfikatami wiedzę; kogoś, kto przy pomocy właściwych narzędzi (w dużej mierze pytań) wspomaga swoich klientów w ich rozwoju osobistym, odkrywaniu zasobów, rozwijaniu potencjału, czy pokonywaniu przeszkód.

Nie jest to mówca motywacyjny, który głośno i kwieciście krzyczy ze sceny, przekonując osoby z widowni jak bardzo potrzebują warsztatu z nim, jednocześnie zaznaczając, że promocja kończy się dzisiaj o 23:59.

Nie jest to także osoba, która pomoże nam „napompować” nasze ego i zaleci powtarzać lub przepisywać afirmacje po sto razy dziennie, bo tylko w taki sposób urzeczywistnimy swoje marzenia. Co więcej, nie jest to też ktoś, kto ma na celu uzależnić nas od kolejnych dawek motywacji, pozytywnego myślenia i wsparcia, bez którego sami nigdy nie staniemy na nogi.

Coach ma dać nam wędkę, a nie rybę – żebyśmy wspomniane we wstępie „sushi” mogli sobie zrobić sami. Przy pomocy narzędzi, jakie dostaniemy.

Coaching
Coaching

Moja własna przygoda z coachingiem

Jeszcze parę lat temu słowo „coaching” specjalnie z niczym mi się kojarzyło – może poza tytułem magazynu o rozwoju osobistym, który zdarzało mi się kupować. O tym czym jest coaching dowiedziałam się dopiero na studiach z Psychologii Pozytywnej na SWPS. Prowadząca zajęcia nie tylko w ciekawy sposób przedstawiła temat, ale także na konkretnych przykładach pokazała nam, że „to faktycznie działa” i udowodniła, że „nie ma tu ściemy”. Przekonała mnie – co w dłuższej perspektywie czasowej poskutkowało wzięciem udziału w kursie Erickson College.

Zanim jednak zapadła decyzja o zostaniu coachem, wcześniej sama skorzystałam z kilku sesji, będąc po stronie klienta. Efekt był taki, że poczułam, że mocniej stoję na własnych nogach i zaczęłam wprowadzać drobne zmiany w swoim życiu. „Drobne”, bo na „wielkie” jeszcze wtedy nie byłam gotowa – co było wyłącznie moją decyzją – i na szczęście nie byłam na siłę „popychana” w jakimś kierunku, bo na przykład coach miał taki „pomysł na moje życie”. Właśnie to podejście w coachingu doceniłam najbardziej. I patrząc z perspektywy, myślę że był to główny powód, dla którego później sama zdecydowałam się zająć tym tematem.

Nie sztuką jest udzielanie i słuchanie rad…

Wszyscy raz na jakiś czas natrafiamy jakąś „ścianę”, trudne wydarzenie w swoim życiu. „Co mam teraz zrobić?”, „Czy jest jakieś wyjście z tej sytuacji?”, „Jaką decyzję podjąć?” – zastanawiamy się którą drogę wybrać, a z czym dać sobie lepiej spokój.

Przyczyn dlaczego tak właśnie się dzieje może być mnóstwo… Często jednak wszystkie one na głębszym poziomie sprowadzają się do jednego kluczowego tematu – nieznajomości siebie.

Czasem potrzeba naprawdę nie lada odwagi, żeby zdecydować się na autentyczne bycie w zgodzie ze sobą i swoimi wartościami.

Natomiast gdy przychodzi taki moment, że trzeba dokonać wyboru, sprecyzować którą ścieżką życiową chcemy kroczyć, a która nie jest spójna z nami, to czujemy pustkę i zagubienie.

Wtedy zazwyczaj mechanizm jest następujący: albo wybieramy na ślepo, albo udajemy się gdzieś po poradę, pytamy innych o opinię co oni zrobiliby na naszym miejscu. Poszliby na studia prawnicze czy na medycynę? Wyszliby za mąż za Mariana, czy nigdy w życiu? – Specjalnie wymieniam takie „grubsze” tematy, żeby można było zobaczyć absurd takich pytań.

Nawet jeśli ktoś pomoże nam się na coś ukierunkować, to jego odpowiedź „co zrobiłby będąc w naszych butach” wcale nie musi być dobrą decyzją dla nas, biorąc pod uwagę, że mamy inną przeszłość, inny bagaż doświadczeń, inne zainteresowania, potrzeby i tak dalej. Jesteśmy – mówiąc najprościej – innym człowiekiem.

O ile lepiej i łatwiej byłoby wykształcić w sobie taki wewnętrzny kompas, wsłuchać się we własną intuicję i przestać szukać odpowiedzi na zewnątrz…

W tym właśnie między innymi pomaga coaching. Nie pokazuje nam jednej właściwej drogi, którą mamy podążać, by być wreszcie szczęśliwym. Nie odpowiada na nasze pytania za nas. Ale ułatwia nam dokopanie się do naszych własnych autentycznych odpowiedzi, które już tam w środku są, bo przecież nikt nie zna nas lepiej niż my sami.

Można więc przeżyć życie na zawsze będąc zależnym od czynników zewnętrznych – mądrych książek, nauczycieli, doradców (absolutnie nie ma w tej drodze absolutnie nic złego, jeśli ona nam służy). Ale można także spróbować poznać siebie – tak, aby każdy wybór, decyzja, działanie były w 100% zgodne z nami. Wtedy nie traci się niepotrzebnie energii na rozkminianie i kręcenie w kółko.

Coaching
Coaching

Kiedy jeszcze coaching może okazać się nieoceniony?

Coaching w pewnym sensie bazuje na tych samych fundamentach, co psychologia pozytywna. Obie dziedziny zakładają, że każdy człowiek ma w sobie zasoby, cenny potencjał do rozwoju, podejmowania wyzwań i pokonywania przeszkód. Natomiast nie każdy jest świadomy tego potencjału, jaki już posiada. Sesje coachingowe mogą nam pomóc wreszcie spojrzeć na siebie inaczej, bardziej przychylnie, z większą wiarą w siebie i własne siły.

Co ważne, ani coaching ani psychologia pozytywna nie polegają na pracy na „brakach”, ani tym bardziej nie są przestrzenią do przepracowywania traum z dzieciństwa. Nie wyleczą nas też z depresji. To nie ten adres.

Jeśli wyobrazimy sobie oś liczbową i przyjmiemy, że punkt zero to  stan neutralny („moje życie jest ok” – ani nie jest bardzo źle, ani super dobrze), to najprościej mówiąc klasyczna terapia zabierze nas z punktów minusowych na „zero”, a coaching i psychologia pozytywna z tego zera wybiją nas dalej na skalę plusową. Tak możemy zobrazować sobie w bardzo uproszczony sposób różnicę miedzy psychoterapią a coachingiem.

Warto również wybrać się do coacha, jeśli czujemy, że nasze życie stanęło w miejscu, nie widzimy innej alternatywy poza pracą, która nas męczy, brakiem pasji czy pewności siebie w kontaktach z płcią przeciwną. Dzięki sesjom możemy spojrzeć na nasz problem z innej, szerszej perspektywy i zobaczyć całe multum rozwiązań, których wcześniej pewnie nawet nie wzięlibyśmy pod uwagę.

Coaching ma za zadanie „wybić” nas ze starych nawykowych torów myślenia, pokazać nam nowe możliwości działania, myślenia, postrzegania. Wszystko to dzieje się głównie za pomocą zadawania pytań – adekwatnych do sytuacji i nie sugerujących odpowiedzi.

Dlatego zazwyczaj sesje coachingowe ograniczają się do kilku lub kilkunastu na przestrzeni paru miesięcy i nie ciągną się latami. Tutaj każda pojedyncza sesja nastawiona jest na rezultat – bez konieczności opowiadania po raz n-ty swojego życiorysu i swojej historii.

Na koniec warto dodać, że nie trzeba mieć wcale wielkich dylematów, planów do stworzenia czy zakwestionowania, aby sprawdzić, czy coaching jest dla nas. Wystarczy, że codzienna rutyna za bardzo zacznie przesłaniać nam marzenia, które od lat zakopane są pod stertami rzeczy do przygotowania, załatwienia, wyprania czy wyprasowania. Coaching może okazać się nieoceniony w nakierowaniu nas na właściwe tory. W końcu – tak na dobrą sprawę – tak bardzo się od siebie nie różnimy, a większość naszych potrzeb sprowadza się do kilku podstawowych. Jedną z nich jest być szczęśliwym i spełnionym w życiu. Niezależnie od tego co to dla każdego z osobna oznacza…