Jak odmierza się miłość? – Bajka na Dzień Matki :)

Jak odmierza się miłość?

Bajkę dedykuję wszystkim Mamom i ich Dzieciom (tym małym i tym całkiem już dużym) 🙂


Rrrrrrrrrrrrrr!!! Sfochowana żabka Emilka odwróciła się na pięcie i postanowiła nie rozmawiać z Mamą.

Najlepiej spakowałaby tobołek i wyruszyła w świat! Tutaj i tak nikt jej nie kocha tak jak ona potrzebuje. Nikt nie zwraca uwagi na jej potrzeby. Tylko Romuś i Romuś! Jakby młodsi bracia mieli zapisane w dniu urodzenia na czole, że trzeba im poświęcać całą swoją uwagę.

Zatrzasnęła drzwi od swojego pokoiku i zaczęła płakać. Łzy spływały po jej trawiasto zielonych policzkach jak wiosenne krople rosy. Złość po chwili ustąpiła, a w jej miejscu pojawił się smutek. Emilka chciała teraz do mamy. Ale z drugiej strony poczucie krzywdy nie pozwalało jej zejść na dół do kuchni i wtulić się w maminy fartuszek. „Ty przyjdź do mnie!” – myślała sobie w swojej żabiej duszy.

Nagle spojrzała na dywan i oczom nie mogła uwierzyć! W miejscu, gdzie spłynęło najwięcej łez zaczął kiełkować mały kwiatek. Wyrastał z dywanu jak z żyznej gleby. Rósł na oczach. Po paru sekundach z delikatnej zielonej łodyżki wyłonił się jeszcze mały niebieski pączek, a potem kilka listków.

Ponieważ żabka była prymuską z biologii, nie miała żadnych problemów z nazwaniem rośliny.

– „Myosotis Sylvatica, Niezapominajka leśna! – Ulubiony kwiatek babci Sylwii!”

– „Ale coż to? On mówi?” – Przestraszyła się Emilka.

Niezapominajka

– „Najbardziej boli nas wtedy, gdy kłócimy się z tymi, których kochamy najmocniej” – rzekł kwiatek, po czym po chwili ciągnął dalej swój wywód – „Twoja mama też cię kocha, najmocniej na świecie…”

– „Nieprawda!” – tupnęła żabka na znak protestu – „Romusia kocha mocniej! To jego częściej przytula. Ja muszę być już duża i rozsądna!

– „Moja kochana żabciu” – ciągnęła dalej Myosotis Sylvatica – „Każdy patrzy na różne sprawy swoimi oczami. Wiedziałaś, że Romuś czuje podobnie? Też wydaje mu się, że mama więcej miłości okazuje tobie, a nie jemu.”

– „Ale jak to?!?

– „A tak to, że on skupia się tylko na tym, że Mama chwali głównie ciebie. Bo jesteś rozsądną, mądrą małą żabką i dobrze się uczysz. Stawia ciebie jako przykład do naśladowania”.

– „Ale jego więcej przytula!

– „O! A na tym skupiasz się Ty. Tylko przy okazji zapominasz wtedy o całej reszcie. O tym, że razem z mamą chodzicie na spacery dookoła stawu, że uczy cię śpiewać piosenki, że piecze dla ciebie twoje ulubione jagodowe babeczki.”

Kolejna łza zakręciła się w oku małej zagubionej żabki.

Żabki

– „Jak chcesz, to odczaruję twoją pamięć i sprawię, że jak rano wstaniesz to zanim się zezłościsz, przypomnisz sobie ten staw, te piosenki, te jagodowe babeczki, chcesz?” – zaproponował kwiatek.

– „Mmmhhhmmmm” – przez łzy odpowiedziała Emilka – „Chcę niezapominajko. Naucz mnie nie zapominać o tym, co najważniejsze.”

Po tych słowach żabka zasnęła na kilka godzin. Nie zdążyła nawet doczłapać się do łóżka, więc położyła się na dywaniku, na którym wcześniej wyrastała magiczna niezapominajka.

Puk puk. Puk puk.

„Emilko, dziecko kochane!” – Mama weszła do pokoju i przytuliła Emilkę najmocniej jak potrafiła. A ona właśnie zbudziła się ze snu i uśmiechnęła się do Mamy. Przez uchylone drzwi dochodził zapach ciasta, jagód i świeżo zaparzonej herbaty.

Jedni odmierzają matczyną miłość głaskami lub ilością przytuleń. Inni pochwałami…

A żabka Emilka od dzisiaj będzie liczyć jagodowe babeczki i nowo poznane nad stawem piosenki, śpiewane razem z Mamą.

A o czym Tobie przypomniałaby niezapominajka, gdyby Ci się dziś w nocy przyśniła?