Jak skutecznie uczyć się języków obcych? – 5 prostych sposobów

Jak skutecznie uczyć się języków obcych?

Odkąd pamiętam, zawsze uwielbiałam uczyć się języków obcych. Sprawiało mi to po prostu frajdę i z każdym nowo poznanym słówkiem czułam ogromną satysfakcję. Dzisiaj podzielę się z Tobą garścią wskazówek i moimi własnymi doświadczeniami związanymi z nauką angielskiego.

Od czego zacząć, co kupić, co zrobić, jak się przygotować?

Może od tego, że nie potrzebujesz kolejnego kursu multimedialnego za parę stów, który obiecuje nie wiadomo co. Nie musisz też kupować opasłych podręczników i repetytoriów – bo a nuż widelec, któryś sprawi, że zaczniesz mówić. Tak się samoistnie nie stanie.

Samemu nauczyć się angielskiego? Seriously?

Dawno dawno temu, kiedy chodziłam do liceum, w Internecie właściwie nic specjalnego nie było. Portale edukacyjne? Zapomnij! Serwisy z korepetycjami, albo chociaż Google Translate? Gdzie tam! Skype? Ha ha ha, jaki Skype?

A jednak przekonałam się, że jak się człowiek dobrze uprze, to i z pustego naleje. Czy jakoś tak.

Dzisiaj zdradzę Wam moich 5 ulubionych sposobów na samodzielną naukę języka (w tamtych pięknych czasach i dzisiaj).

1. Nie wyrzucaj telewizora

…Radia też nie.

…Albo korzystaj z wersji online.

Nie wyrzucaj telewizora
Nie wyrzucaj telewizora

Ja przynajmniej dwa razy w tygodniu robiłam sobie godzinne lekcje przed TV, z notatnikiem w ręku. Oglądałam różne programy na anglojęzycznych kanałach, albo ewentualnie powtórki polskich seriali na TV Polonia ;). Wtedy często opatrzone były podpisami po angielsku i to było super. Wszystkie ciekawsze zwroty i słowa notowałam. Również takie, których nie rozumiałam i chciałam sprawdzić, co znaczą, żeby dodać je do mojego „repertuaru”.

Wersja 2016: Polecam Wam jak najczęstsze oglądanie ulubionych seriali i programów właśnie z włączonymi napisami. Zarówno po polsku (z napisami po angielsku), jak i na odwrót. Warto nie traktować tego tylko i wyłącznie w kategoriach „nauki”, tylko wybierać programy i filmy, które Was faktycznie interesują. W końcu nauka powinna być przyjemna i dobrze się kojarzyć.

2. Gadasz do siebie? Nie, wcale nie jesteś nienormalny.

Myślałam, że kiedyś opatentuję tę mini metodę, 😉 ale niedawno dowiedziałam się, że nie tylko ja gadałam sama do siebie, żeby przyswoić sobie nowe słowa.

Możesz zrobić tak: Wybierz temat, który Cię interesuje. Następnie dobierz słowa, które będą Ci potrzebne. Zapisz je. Jeśli trzeba, sprawdź nowe zwroty w słowniku. A potem po prostu zacznij mówić. Przez minutę, dwie, pięć, co Ci ślina na język przyniesie. Jeśli zabraknie jakiegoś słówka, zanotuj je po polsku w notesie „na później” i mów dalej. Taki słowotok uskuteczniany przez parę minut dziennie pomógł mi na początku przełamać barierę językową.

Najlepiej wyobraź sobie konkretne sytuacje: chcesz coś zamówić; chcesz z kimś porozmawiać na interesujący temat; chcesz o coś zapytać… Dobierz słówka i mów do siebie, twórz w głowie gotowe scenariusze, a zapewniam Cię, że będzie o wiele łatwiej „w realu”.

3. Miej to na piśmie

Jednym z banalnie prostych sposobów, jaki pomógł mi usystematyzować nowe porcje słówek, zwrotów, sformułowań było przelewanie ich na papier. W różnej formie. Czasem po prostu siadałam i pisałam na dowolny temat. Innym razem było to w formie mapy myśli, rysunków lub skojarzeń. Notowanie nie musi być nudne.

Robienie dobrych notatek
Robienie dobrych notatek

Opracowywałam też listy z przydatnymi zwrotami w różnych sytuacjach. Np. na liście „wyrażanie zdania/opinii” umieszczałam zwroty typu: „In my opinion…” / „From my point of view…” itd. Na liście „zgadzanie się z rozmówcą lub nie” były z kolei zdania typu: „I (dis)agree…” i wiele innych. Listy się z czasem rozbudowywały.

Tworzyłam także takie „szkielety” do rozmów na dany temat. Jakie zdania albo początki zdań będą niezbędne się na starcie rozmowy, jakie na końcu itd. Przydatne okazały się też kolorowe karteczki, przyklejane na różne przedmioty w domu.

4. Postaw na kontakt z drugim człowiekiem, najlepiej z native speakerem.

Paręnaście lat temu, kiedy maile były jeszcze nowością, istniał taki wynalazek jak listy. Pisane odręcznie, na ładnym papierze, wysyłane w kopertach. Kolega, z którym znajomość polegała na komunikowaniu się przez listy nazywał się „pen pal”. Takich pen pals miałam chyba ze trzech. Była Jennifer z New Yersey w USA (native speaker’ka), był ktoś ze Sri Lanki i ktoś z Niemiec (te dwie osoby też uczyły się angielskiego i były mniej więcej na moim poziomie).

Nauka języka przez Skype'a
Nauka języka przez Skype’a

Wersja 2016: Nie będę Was zachęcać dzisiaj do pisania tradycyjnych listów (chociaż, jeśli macie ochotę to czemu nie), tylko podpowiem co można robić w zamian aby uzyskać jeszcze lepsze efekty.

Nieoceniony w komunikacji na odległość jest oczywiście Skype. To sprawa oczywista. Skąd jednak wziąć native speakera po drugiej stronie monitora? Wystarczy skorzystać z serwisu typu mylanguageexchange.com, gdzie za pomocą prostej wyszukiwarki znajdziemy kumpla lub kumpelę do wspólnej nauki. Działa to na zasadzie wymiany – Wy pomagacie udoskonalić czyjś polski, a w zamian szlifujecie angielski, francuski, lub dowolnie wybrany język. Dzisiaj w ten sposób uczę się hiszpańskiego – wraz ze znajomym umawiamy się raz w tygodniu na 90 minutową rozmowę na Skypie. 45 minut to mój monolog po hiszpańsku, a kolejne 45 to jego monolog po polsku. W razie czego tłumaczymy sobie nawzajem nowe słowa i struktury.

5. Dwa sekrety skutecznej nauki języka obcego

Najważniejsze zostawiłam na koniec. Aby nauka była skuteczna i efektywna, znacznie lepiej jest poświęcać na nią nawet 20 min dziennie, niż raz w tygodniu ślęczeć nad książkami pół dnia. Tutaj systematyczność ma naprawdę ogromne znaczenie. Sprawdziłam to na sobie.

pile of old booksPo drugie, naukę języka warto połączyć z zainteresowaniami. Zamiast czytać byle jaki, pierwszy z brzegu tekst w oryginale, poszukaj sobie w Internecie artykułu, który Cię faktycznie zainteresuje. Wtedy będzie Ci się naturalnie chciało zrozumieć, co autor miał na myśli. Największe „kuku” zrobisz sobie wtedy, gdy będziesz się zmuszać do słuchania, czytania, pisania lub mówienia o czymś, co Cię nudzi. Wtedy brak motywacji prędzej czy później da o sobie znać. I nic dziwnego. Nauka języka to piękny i ciekawy proces. Nie warto psuć go sobie nudnymi materiałami i bezskutecznymi lekcjami.

…to be continued…

Wkrótce opublikuję kolejną porcję wskazówek przydatnych w nauce języków obcych. 🙂