„Perełki” z Życia Bez Ograniczeń 2

Sobota rano. 1 października. Tauron Arena w Krakowie powoli zapełnia się ludźmi. Gdzieś, wśród tych 10 tysięcy osób na widowni jestem też ja, jak zawsze z „dyżurnym” zeszytem i kilkoma długopisami (w razie gdyby jeden, jedyny się wypisał w trakcie robienia notatek). Full profeska w oldschool’owym wydaniu. I wielki entuzjazm na samą myśl, co mnie czeka.

Poniżej zamieszczam wybrane fragmenty, cytaty i kawałki opowiedzianych historii. Takie „perełki” z wystąpień prelegentów Życia Bez Ograniczeń, które mnie osobiście poruszyły najmocniej (o części artystycznej można by napisać osobny artykuł). Tekst dedykuję zarówno tym, co nie byli i teraz żałują, oraz wszystkim tym, którzy mają ochotę powspominać ŻBO razem ze mną.

Zaczynamy…

***

Wychodzi facet na scenę i opowiada historię rozmowy z własną małżonką.

„Wiesz Kochanie, zdałem sobie sprawę, że nie umiem pływać, jestem za ciężki na biegacza i kompletnie nie nadaję się na rower. Zapiszę się na triathlon.”

Tym facetem jest Daniel Lewczuk, pierwszy z prelegentów Życia Bez Ograniczeń. A przytoczona historia nie jest dowcipem, tylko faktem, co potwierdziły zdjęcia Daniela przedstawiające zarówno jego wyczyny sportowe, jak i obrazki z ekstremalnych wypraw na 4 pustynie świata. Wypraw, podczas których na własnej skórze mógł on doświadczyć jak to jest przesuwać granice swoich możliwości oraz bariery własnego umysłu. Z jego wystąpienia zapamiętałam kilka cennych wniosków i wartościowych pytań:

  • Jaką próbę byś podjął, gdybyś wiedział, że nie poniesiesz porażki?
  • Pamiętaj, że cudem nie jest zakończenie. Cudem jest mieć odwagę, by zacząć.
  • W momentach zwątpienia przypomnij sobie PO CO robisz daną rzecz.

***

Ava Eagle Brown
Ava Eagle Brown

Po przerywniku artystycznym w wykonaniu Rafała Majewskiego, na scenie pojawia się kobieta. Mówi, że pochodzi z Jamajki i opowiada o tym, że jako dziecko sprzedawała mango w pociągach, by zarobić na jedzenie. Wspomina o biedzie, porzucaniu, wykorzystywaniu seksualnym, bolesnym rozwodzie. Ale przy tym bije od niej niesamowicie pozytywna energia. Jak ona to robi? Przecież ta kobieta ma mnóstwo powodów, by być smutna i pogrążona w depresji… Oto tylko niektóre z przesłań Avy Eagle Brown:

  • Gdy przyjdą wyzwania – powiedz im „OK”. Tam są ukryte nie tylko lekcje, ale też skarby.
  • „Już zostałam zraniona, już cierpiałam. Więc czemu by teraz nie zrobić czegoś z moim życiem?”.
  • Kiedy naprawdę wierzysz w siebie i masz odpowiednie nastawienie, wówczas możesz latać. Zupełnie jak w słynnej piosence.

    WIARA + ODPOWIEDNIE NASTAWIENIE = MOC

  • „Szukałam wszędzie. Ale na końcu zdałam sobie sprawę, że wszystko, czego potrzebuję i wszystko, co da mi szczęście jest we mnie.”

***

Na scenie pojawia się drobna, atrakcyjna blondynka, nienagannie ubrana i uczesana. W pierwszym momencie pomyślałbyś –

„Ta to musi mieć szczęście”…

Jednak gdy Kamila Rowińska przedstawia przed widownią historię swojego życia, zapada kompletna cisza i na wielu policzkach (z obecnych tu 20 tysięcy policzków) pojawiają się łzy. W jej opowieść wplecionych jest kilka cennych lekcji; między innymi te:

  • Bez względu na to, czego pragniesz, jest to możliwe. Ale trzeba będzie za to zapłacić.
  • Kobieta powinna umieć zarabiać.
  • Zwracaj uwagę na „pstryczki od życia”.
  • Każdą trudną rzecz trzeba przepracować.

***

A Kubę Bączka kojarzycie? Tego gościa, co tak bardzo poprzestawiał „klocki” w głowach naszych siatkarzy, że aż otrzymali złoto na Mistrzostwach Świata? On też był na Życiu Bez Ograniczeń. Po szczerym wyznaniu, że się trochę stresuje, podał swój własny przepis na wyzwania, krytyka wewnętrznego, i te wszystkie trudne momenty, gdy sinusoida naszego życia wędruje na sam dół. Oto trzy składniki tego przepisu:

  • Oddzielenie (faktów od wyobrażeń)

Jak mówi Woody Allen: „Życie jest pełne czarnych scenariuszy, które nigdy się nie wydarzą”.

  • Humor

Podobno umysł nie odróżnia czy śmiejemy się sztucznie, czy prawdziwie. Wspólne odśpiewanie szlagiera „Panie Janie” w wersji „ha ha, he he, hi hi, ho ho” doskonale potwierdziło słowa Kuby. Można by rzec, że cała sala śpiewała i chichrała razem z nami.

  • Wsparcie innych.

***

Ewa Minge i Nick Vujicic
Ewa Minge i Nick Vujicic

Po przerwie obiadowej o swoim życiu i wyzwaniach w nim obecnych opowiedziała Ewa Minge. Właśnie ta kobieta – którą większość z nas łączy głównie ze światem mody – podczas ŻBO dała się poznać jako

zwykły człowiek o niezwykle dobrym sercu.

Swoją opowieścią poruszyła nie tylko mnie, ale tysiące obecnych na widowni osób. Koniecznie pójdźcie na spotkanie z Ewą, gdy nadarzy się kolejna okazja.

A oto perełki w wydaniu Ewy Minge, które wylądowały w moim zeszycie:

  • Zamiast kierować się zasadą „Ja daję tobie, ty daj mi”, lepiej powiedzieć: „Ja daję tobie, a ty podaj dalej”.
  • „Upadaj. Wstawaj.” To upadki nas wzmacniają.
  • W tym samym czasie, kiedy prosisz Boga o cud, o spełnianie swoich marzeń, Ty sam wtedy pomagaj innym w spełnianiu ich marzeń. Bądź cudem dla nich.

***

Mam fotkę z E.T.! :)
Udało się! Mam fotkę z E.T.! 🙂

Po owacjach na stojąco dla Ewy Minge przychodzi czas na kolejnego prelegenta. Zapowiada go sam Łukasz Milewski, który pojawia się na scenie już nie w garniturze, lecz w nowym, hip-hopowym wydaniu (P.S. Ciekawe czy Ewa Minge miała coś wspólnego z tą stylizacją? ;)).

Na scenę wychodzi Eric Thomas, znany jako E.T. hip-hopowy kaznodzieja. Wulkan energii. Człowiek, który przeszedł w dzieciństwie prawdziwe piekło, ale odnalazł w sobie mnóstwo determinacji i siły wewnętrznej, by z tego piekła wyjść. Dzisiaj swoją wiarą zaraża innych:

  • Powiedz na głos: „To jest mój rok. To jest mój czas. Wierzę!”
  • Nie celuj w bycie dobrym, w bycie zaledwie przeciętnym. Bądź wielki, najlepszy w tym, co robisz!
  • Nie postrzegaj siebie przez pryzmat tego, kim byłeś w przeszłości. Zobacz siebie takiego, jakim jesteś dzisiaj, a nie wczoraj. Zapomnij o przeszłości.
  • Możesz mieć przeciętne umiejętności (average skill), lecz niewiarygodną chęć i determinację (phenomenal will).
  • PASJA to słowo klucz. Zawsze wkładaj pasję we wszystko co robisz.

***

Wianuszek dzieci podczas wystąpienia Andrzeja
„Gromadka” dzieci podczas wystąpienia Andrzeja

Mija parę chwil przerwy i nastrój się nieco zmienia. Teraz jest o patrzeniu sercem, o znakach od Boga i o ważnych życiowych pytaniach. A także o tym, że obecny na scenie Andrzej Cichocki, który wielokrotnie pytał Boga o to, dlaczego nie może mieć dziecka z ukochaną żoną, otrzymał kilka niesamowitych, jasnych odpowiedzi „z góry”. Odpowiedzi wyraźnie wskazujących na adopcję. Moim skromnym zdaniem jedna z tych odpowiedzi padła również pod koniec wystąpienia Andrzeja. Kto był, ten pewnie kojarzy o który moment chodzi. Najpierw pod scenę podeszła mała Iza, później kolejna dziewczynka, a potem cały tłum dzieci chciał być na scenie razem z nim. To trzeba było zobaczyć! Ludzie na widowni mieli jednocześnie łzy w oczach i wielkie „bananowe” uśmiechy. Wisienką na torcie był spontaniczny gest dźwiękowców, którzy zagrali stary kawałek Majki Jeżowskiej „Wszystkie dzieci nasze są”.

A co jeszcze warto zapamiętać z prelekcji Andrzeja?

  • Są dwie ważne daty w życiu – jedna to dzień, w którym się rodzisz. Druga to dzień, w którym dowiadujesz się po co.
  • Istnieją 4 kroki, które pomogą nam uświadomić o co tak naprawdę chodzi w życiu:
  1. odnaleźć siebie, swoje marzenia,
  2. pokonać siebie, swoje słabości, złe nawyki,
  3. odpowiedzieć sobie na pytanie „dlaczego” chcesz coś robić,
  4. zacząć robić właśnie to.

***

Podczas wystąpienia Nicka
Widownia podczas wystąpienia Nicka

Jako ostatni występuje człowiek, który zaczyna swoje wystąpienie słowami: „Nie jestem tu po to, by coś wam sprzedać. Jestem tu po to, by was zainspirować. Bo życie to dar”. Tym kimś jest Nick Vujicic – człowiek bez rąk, bez nóg, bez ograniczeń. W jego historię wplecione są przeróżne wątki. Są tu dramaty typu próba samobójcza w dzieciństwie, jest też wielka miłość rodziców, którzy bezgranicznie w niego wierzą, oraz kilka na pozór przypadkowych rozmów (wiedzieliście, że to woźny w szkole zobaczył w nim potencjał mówcy motywacyjnego?). Nie brakuje też miejsca na podążanie za swoim celem i powołaniem, oraz wiara w to, że ten świat może być naprawdę wspaniałym miejscem… Zresztą przeczytajcie sami niektóre ze słów Nicka:

  • Są takie momenty, że strach zablokuje cię bardziej niż brak rąk i nóg. Wtedy ty musisz być najlepszym przyjacielem samego siebie.
  • Chcę, żebyś był szczęśliwy, niezależny i kochał Boga – tego pragnął tata Nicka dla niego i tego samego pragnie dziś on dla swoich dzieci.
  • „Jeśli pokładasz szczęście w rzeczach tymczasowych, twoje szczęście też będzie tylko tymczasowe.”
  • Człowiek bez wizji umiera.
  • „Nie wiem co jestem w stanie osiągnąć. Ale spróbuję.”
  • „Życie bez porażki jest jak klasa bez nauczyciela.”

… A swoje wystąpienie Nick podsumował w kilku prostych, lecz bezcennych zdaniach:

„I love you. I believe in you. Don’t give up on you. – Kocham cię, wierzę w ciebie, nie

poddawaj się.”

Niech staną się jednocześnie podsumowaniem całej tej mini recenzji wydarzenia Życia Bez Ograniczeń 2. To co? Czekamy na „3-kę”? 😉

Nick Vujicic - człowiek bez ograniczeń
Nick Vujicic – człowiek bez ograniczeń