Przestań próbować być szczęśliwym

Wszędzie wmawiają nam, że trzeba być pięknym, zgrabnym, mądrym, nieomylnym, a do tego jeszcze szczęśliwym. Pytanie tylko „czy tak się da?” oraz „co zrobić, jeśli się okaże, że się jednak nie da?”. Wczoraj wpadł mi w ręce ciekawy tekst Jeffa Fostera. Mam nadzieję, że w całym tym pędzie do szczęścia niektórym pozwoli odpocząć. 🙂 No bo tak na dobrą sprawę, to nic nie trzeba. Ewentualnie można.

„Twój ból, Twój smutek, Twoje wątpliwości i dążenia, Twoje lęki: to nie są pomyłki. One NIE proszą Cię o to, byś je uleczył. Proszą, byś je zobaczył i ‚potrzymał’. Tutaj, teraz, lekko, w kochających ramionach obecnej świadomości…”

„W dzisiejszych czasach właściwie z każdej strony czujemy presję, by być nieustannie szczęśliwym i „czuć się świetnie”. A rzeczywistość nam pokazuje, że to właśnie wysiłki, by czuć się świetnie powodują, że czujemy się tak źle. Postrzegając szczęście jako cel, a nie jako wszechogarniającą, obecną świadomość, którą jesteśmy, dosłownie idziemy na wojnę z nieszczęściem. Czujemy się wtedy rozdarci na pół i tak bardzo daleko od domu. Znam ten stan doskonale – spędziłem większość mojego życia w depresji, planując samobójstwo. Dzisiaj kocham siebie dokładnie takiego, jaki jestem i widzę piękno w moich niedoskonałościach. (…)

Zapraszam Ciebie – i może to zabrzmieć jak paradoks – żebyś przestał próbować być szczęśliwy, żebyś przestał próbować się „obudzić” albo „uleczyć”. Zamiast tego odważnie uznaj, że jesteś taki, jaki jesteś, razem ze swoim obecnym nieszczęściem – Twoimi bolesnymi uczuciami, dziwnymi myślami i dążeniami, nawet ze swoim strachem i wyczerpaniem. Zobacz to wszystko jako perfekcyjnie poukładane kawałki Ciebie, a nie błędy czy oznaki porażki.

Dzisiaj spróbuj czegoś takiego:

Jeśli czujesz się smutny, boisz się, lub czujesz napięcie w ciele, chociaż przez moment przestań chcieć pozbyć się tych emocji. Zapomnij też o jakimkolwiek pomyśle „podwyższenia swojej wibracji”. Zamiast tego, po prostu pobądź ze swoim dyskomfortem. Zaciekaw się nim. Skieruj oddech w jego stronę. Daj mu przestrzeń, trochę czasu. Zapomnij o próbach zrozumienia, puszczenia, albo naprawienia tego dzisiaj. Zwyczajnie pozwól temu być tutaj tak długo, ile potrzebuje. Pozwól odejść, jeśli zechce odejść! Pozwól wrócić, jeśli zechce wrócić. Potraktuj tę trudną emocję lub energię jak gościa w wielkim Domu, którym jesteś Ty sam, niczym kochane dziecko, które wraca do Domu.”

-Jeff Foster (Tłumaczenie: Ja:))

 

A na deser wiersz Rumiego (poeta suficki)

 

“Oto, istota ludzka jest niczym gościniec

Do którego każdego ranka ktoś nowy przybywa.

Radość, przygnębienie, słabość

Czasem chwilowy przebłysk świadomości

Jak niespodziewany gość.

Witamy, prosimy, niech wszyscy się cieszą!

Nawet gdy są grupą smutków, które

Gwałtem wymiatają domostwo

Ze wszystkich sprzętów, to jednak

Traktuj godziwie każdego z nich.

Być może niosą one oczyszczenie

Na przyjęcie jakiejś nowej rozkoszy?

Mroczna myśl, hańba, niegodziwość –

Witaj je w progu z uśmiechem

I zapraszaj do środka.

Bądź wdzięczny, ktokolwiek się pojawi,

Bo każdy z nich został wysłany

Jako twój przewodnik – stamtąd.”

-Rumi; „Gościniec”