Wybieraj ją każdego dnia (albo odejdź)

 

Poniższy tekst jest tłumaczeniem artykułu Bryan’a Reeves’a – life coacha z USA – i za jego zgodą został przełożony na polski. Gdy znalazłam i przeczytałam ten artykuł, dosłownie “wyjęło mnie z butów” i chciałam żeby więcej osób mogło mieć do niego dostęp. Gorąco polecam, bo znajdziesz tu jedną z najlepszych porad dotyczących związków.

Spędziłem 5 lat krzywdząc wspaniałą kobietę, bo byłem z nią, nigdy w pełni jej nie wybierając.

Naprawdę chciałem z nią być. Naprawdę chciałem ją wybrać. Była niesamowitą kobietą, błyskotliwą, zabawną, seksowną i zmysłową. Potrafiła sprawić, że całe moje ciało zaczynało się śmiać do rozpuku dzięki jej bystrym i lekko ciętym, czarnym dowcipom. Byłem jak sparaliżowany pod wpływem jej egzotycznej urody. Budząc się każdego ranka, tuląc ją w objęciach odnajdywałem swoje “happy place”. Dziko ją kochałem.

Niestety, jak to często bywa z parami w młodym wieku, nasza niewiedza i nieumiejętność jak postępować z miłością, szybko wywołała w naszym związku różne stresujące wyzwania. Wkrótce po tym jak te uwielbione przeze mnie błogie poranki, ustąpiły miejsca napięciom i niedojrzałemu podejściu do wspólnego życia, zacząłem się coraz częściej zastanawiać, czy jest może gdzieś w świecie inna kobieta, którą łatwiej by mi się kochało, i która mnie kochałaby bardziej.

Mijały miesiące, a ta myśl coraz głośniej rozbrzmiewała w mojej głowie. Coraz mniej ją wybierałem. Przez pięć lat, z każdym dniem wybierałem ją coraz mniej i mniej.

Nadal z nią byłem. Tylko po prostu przestałem ją wybierać. Oboje cierpieliśmy.

Wybieranie jej oznaczałoby skupianie się na tych dobrych rzeczach, które wnosiła w moje życie; rzeczach, za które mógłbym być jej wdzięczny: za jej śmiech, piękno, zmysłowość, wesołość, przyjaźń, i wiele, wiele więcej…

To smutne, ale często nie brałem nawet pod uwagę – albo nawet nie dostrzegałem – wszystkich tych rzeczy, które sprawiały, że była wspaniała.

Byłem zbyt mocno skoncentrowany na złości, niepewnościach, żądaniach i różnych aspektach jej osobowości, które mnie drażniły. Im bardziej skupiałem się na tym, co mi się w niej nie podobało, tym więcej tego widziałem, i tym bardziej odpłacałem się tym samym, zachowując się w najgorszy możliwy sposób. Oczywiście, to jeszcze bardziej obciążało nasz związek… I powodowało, że wciąż coraz mniej ją wybierałem.

Walczyła usilnie, abym wybrał właśnie ją. Ale nie można sprawić, żeby ktoś wybrał ciebie, nawet jeśli ten ktoś ciebie kocha.

Prawdę mówiąc, ona również mnie w pełni nie wybierała. A napędzane wściekłością epitety skierowane w moją stronę były najlepszym tego dowodem.

Teraz jednak zdaję sobie sprawę z tego, że była na mnie często zła, ponieważ nie czuła się przy mnie bezpiecznie. Czuła to, że nie wybieram jej każdego dnia od nowa, umiała to wyczytać z moich słów i zachowań, więc bała się, że ją zostawię.

I w gruncie rzeczy zostawiłem ją.

Przez to, że nie wybierałem jej w pełni przez te pięć lat; przez to, że skupiałem się na tym, co mi przeszkadzało zamiast na tym, co w niej uwielbiałem – przez to wszystko ją opuściłem.

Zupełnie jak cenny, pachnący kwiat, przywiozłem ją z dumą do swojego domu, a potem zapomniałem ten kwiat podlewać. Zostawiałem ją samą niezliczoną ilość razy aby zwiędła w suchym gorącym ogniu naszej intymnej relacji.

Nigdy więcej nie zawiodę kobiety, którą kocham przez nie wybranie jej.

Bo to tortura dla wszystkich.

Jeśli jesteś w związku, zapraszam Cię abyś zadał sam sobie następujące pytanie:

“Dlaczego wybieram dzisiaj właśnie mojego partnera/partnerkę?”

Jeśli nie możesz znaleźć satysfakcjonującej odpowiedzi, postaraj się kopać nieco głębiej, aż taką odpowiedź znajdziesz. Może to być coś tak prostego, jak dostrzeżenie, że w najgłębszej prawdzie swojego serca „po prostu to wiesz”.

Jeśli nie znajdziesz odpowiedzi dzisiaj, zapytaj siebie jeszcze raz jutro. Wszyscy miewamy gorsze dni.

Natomiast jeśli minęło wiele czasu i nadal nie jesteś w stanie usłyszeć w sobie odpowiedzi na pytanie dlaczego wybierasz swojego partnera, a Wasz związek przepełniony jest stresem, pozwól by się zakończył. Stwórz przestrzeń dla innej osoby, aby mogła się w niej pojawić, a następnie popatrz na nią świeżymi oczami i stęsknionym sercem, które z entuzjazmem będzie codziennie wybierało właśnie tę osobę.

Twój ukochany / Twoja ukochana zasługuje na to, by jego / ją wybierać. Każdego dnia od nowa.

Ty także na to zasługujesz.

Wybierz mądrze.

***

PS. Tutaj znajdziesz link do oryginału po angielsku